Czytam, Obserwuję

10 powodów, dla których nie warto czytać dzieciom

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić refleksją, a w zasadzie przestrzec przed czytanie dzieciom książek. Gdyby ktoś chciał mi zarzucić, że nie mam prawa się wypowiadać, bo sama potomstwa nie mam, to na swoją obronę powiem, że jeszcze trzydziestki nie przekroczyłam i coś tam z dzieciństwa pamiętam. Wymienię tylko dziesięć argumentów, ale myślę, że znalazłoby… Continue reading 10 powodów, dla których nie warto czytać dzieciom

Piszę

Martwym nie dano prawa głosu

Włóczenie się było tym, co Joranowi sprawiało najwięcej przyjemności. Kiedy wiedział, że nie czeka go już więcej obowiązków, wychodził z domu i do zmroku wałęsał się w poszukiwaniu nieodkrytego jeszcze strumienia, albo żyjątek które mógłby zbadać przy pomocy szła powiększającego. Czasami robił szkice, które później stawały się barwnymi obrazkami, a punkty orientacyjne nanosił na mapę… Continue reading Martwym nie dano prawa głosu

Czytam

Jak Staff nauczył mnie czytać wiersze

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o tym, co sprawiło, że zaczęłam czytać poezję i bardziej ją rozumieć. Nie pamiętam dokładnie, kiedy po raz pierwszy natknęłam się na "Przedśpiew" Leopolda Staffa, ale to właśnie on sprawił, że polubiłam wiersze. Wcześniej bywało oczywiście tak, że podczas lekcji języka polskiego coś przypadło mi do gustu i potrafiłam powiedzieć co autor miał… Continue reading Jak Staff nauczył mnie czytać wiersze

Obserwuję

Hill of Faughart- niepozorne wzgórze z fascynującą historią

W ciągu ostatniego tygodnia wiosna w Irlandii rozgościła się na dobre. Sezon na długie spacery, leżenie na plaży i przesiadywanie w ogródku można oficjalnie uznać za otwarty. My tym razem postanowiliśmy trochę poeksplorować okolicę naszego nowego miejsca zamieszkania. Jedną z propozycji było Hill of Faughart, oddalone zaledwie kilka kilometrów od granicy z Irlandią Północną. Przez… Continue reading Hill of Faughart- niepozorne wzgórze z fascynującą historią

Piszę

Z wody powstałeś

Stojąc nad brzegiem, czuła jak palce jej stóp oblewa przyjemnie chłodna woda. Po burzy tafla jeziora wciąż była niespokojna, w przeciwieństwie do niemowlęcia, które przyciskała do piersi. Ma jeszcze tylko kilka minut i musi ruszyć w stronę głosów dochodzących z przeciwległego brzegu. Choć z tej odległości nie mogła słyszeć, co mówią, wiedziała, że kapłan wypowiada te… Continue reading Z wody powstałeś