Czytam, Obserwuję

„Blondynka na językach”- kurs językowy dla zniecierpliwionych

Kiedy zaczynamy uczyć się języka obcego, bardzo szybko chcemy dojść do tego momentu, w którym będziemy mogli zacząć się porozumiewać z obcokrajowcami. Standardowe kursy przewidują zazwyczaj inną drogę. Najpierw uczymy się prostych słów, konstrukcji gramatycznych i zasad jakimi ten język się rządzi i okazuje się, że po roku nauki potrafimy nie więcej niż jedno czy dwa zdania. Znajomość czasów, odmiany czasowników, stopniowanie przymiotników, to wszystko zapewne nam się przyda, ale na dalszym etapie nauki. Co jeśli jesteśmy niecierpliwi, albo mamy zaplanowany wyjazd?

U mnie doskonale sprawdziła się „Blondynka na językach”. W przypadku języka angielskiego pozwoliła mi ona usystematyzować wiedzę i zapamiętać najbardziej przydane zwroty w codziennych sytuacjach. Teraz będę próbowała swoich sił z językiem rosyjskim. Może kiedyś pokuszę się nawet o niemiecki, którego przecież uczyłam się przez kilka ładnych lat.

20170705_113750

Teraz trochę o samej metodzie. Kurs jest podzielony na pięć poziomów, a każdy poziom porusza różne tematy. Możemy uczyć się z książki, z nagrań, albo połączyć obie te metody. Dobrze na początek przesłuchać rozdział, śledząc jednocześnie tekst, tak aby upewnić się co do wymowy. Potem powtarzamy kolejne, coraz bardziej skomplikowane zwroty i tym samym rozbudowujemy zasób słownictwa. Kiedy przerobimy całą książkę mamy poczucie, że swobodnie dogadamy się w obcym języku.

Dlaczego polecam ten kurs? Może i metoda, którą proponuje nam Beata Pawlikowska nie jest rewolucyjna, ale jest genialna w swojej prostocie. Dostajemy najpotrzebniejsze wyrażenia i słownictwo, które pozwoli nam się wypowiedzieć na różne tematy, począwszy od zakupów, przez randkę, na dyskusji o piłce nożnej kończąc. Jeśli chcemy się porozumieć w danym języku, bez potrzeby zagłębiania się w meandry gramatyki, to ten kurs na pewno się sprawdzi. Jest ten też dobry na start, bo mamy poczucie, że możemy wyjść z domu i się dogadać, a jednocześnie spokojnie bardziej się w tym języku rozwijać.

Jeśli należycie do osób, które po raz kolejny bezskutecznie próbują nauczyć się jakiegoś języka, a nie chcą, albo nie mogą iść na kurs, to może warto dać szanse „Blondynce”. Moja książka z wersją angielską zdążyła już obskoczyć kilka osób i ja sama też ją z całego serca polecam.

Lecę uczyć się rosyjskiego.

Dapиa 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s