Czytam

Marc Elsberg „Blackout”- opowieść o tym, dlaczego świat boi się ciemności

Pewnego zimowego dnia cała Europa z nieznanych przyczyn pogrąża się w ciemności. Bardzo szybko okazuje się, że przywrócenie dostaw prądu nie będzie łatwym zadaniem. Przedstawiciele koncernów energetycznych, sztaby kryzysowe, najwyżsi politycy, a w końcu Europol dwoją się i troją, aby jak najszybciej rozwiązać ten problem. Sytuacja z minuty na minutę staje się coraz poważniejsza. Brakuje wody, jedzenia, ogrzewanie przestaje działać, a ludzie powoli tracą cierpliwość. Taką wizję zdarzeń przedstawia nam Elsberg w swojej książce „Blackout”.

Jej głównym bohaterem jest Piero Manzano- włoski informatyk, który na swoim koncie ma kilka hakerskich wybryków. Już pierwszego dnia awarii ma poważne podejrzenia, co do jej przyczyny. Problem jednak w tym, że mimo usilnych starań, nikt go nie chce słuchać, a kolejne próby dotarcie do władz sprowadzają na niego coraz więcej kłopotów.

Podczas lektury tej ponad siedemset stronicowej książki Elsberg pokazuje nam, co dzieje się za kulisami przemysłu energetycznego. Dostajemy szczegółowe, ale bardzo przystępne wyjaśnienia powiązań i zależności sieci energetycznych w Europie i na świecie. Już na początku książki uzmysławiamy sobie, że nie możemy czuć się bezpieczni.

W „Blackout” jest też sporo mowy o polityce, tej wielkie, na szczeblach międzynarodowych. Układy, strategie, z kim warto zawierać porozumienia, a kogo należy się obawiać. Zimne kalkulacje, brak troski o zwykłych ludzi, a jeśli już to raczej ze strachu przed buntem i zamieszkami. Do tego cała machina biurokratyczna i procedury, które zamiast pomagać, spowalniają tylko proces dochodzenia do prawdy.

Pogłębiający się kryzys okazuje się idealną okazją dla ludzi żadnych władzy. W zaistniałych okolicznościach zasady coraz mniej się liczą, co ułatwia przewroty wojskowe i wywraca scenę polityczną do góry nogami.

Dla mnie najbardziej interesujący był w tej książce aspekt psychologiczny i zachowanie w sytuacjach ekstremalnych. Do czego zdolny jest człowiek, kiedy całe zapasy wody i jedzenia się wyczerpały, nie ma czym ogrzewać domów, a dostęp do opieki medycznej jest praktycznie niemożliwy? Początkowa solidarność ustępuje miejsca woli przetrwania, często za wszelką cenę. Rozpatrywanie takich scenariuszy zmuszą do refleksji nad kondycją ludzkości ukształtowanej przez postęp techniczny i uzależnionej od najnowszych osiągnięć nauki. Czy gdzieś po drodze nie zatraciliśmy swojego człowieczeństwa? Okazuje się, że przyparci do muru zapominamy o wartościach w które wierzyliśmy, a do głosu dochodzą pierwotne instynkty.

„Blackout” wywarł na mnie duże wrażenie i polecam go wszystkim, którzy chcą lepiej zrozumieć współzależności panujące w dzisiejszym świecie. Książka, choć pozostawia po sobie poczucie niepokoju i pozbawia resztek zaufania do rządzących, jest zdecydowanie warta przeczytania. Nawet jeśli tak jak ja, zaraz po lekturze będziecie mieli ochotę pobiec do sklepu po zapas wody i baterii.

Daria

1

Reklamy

2 thoughts on “Marc Elsberg „Blackout”- opowieść o tym, dlaczego świat boi się ciemności”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s